• Wpisów:94
  • Średnio co: 16 dni
  • Ostatni wpis:3 lata temu, 15:12
  • Licznik odwiedzin:3 457 / 1612 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 

M.

To zakończony rozdział.
Wczoraj definitywnie to zakończylam.
Nie pozwolę, żeby ktokolwiek mnie tak traktował!
Dlatego mimo, że boli trzeba było to zakończyć!
TAK BĘDZIE LEPIEJ.
Tak dużo myśli tak pusto.
 

 
ŚMIERCI.
Staje się ona nieodłącznym elementem mojego dnia.
Analizowanie coby było gdyby.
Tak byłoby wspaniale - zero smutku, zero łez.
Tylko, że się boję cokolwiek z tym zrobić.
Codziennie myślę jaki sposób skończenia ze sobą byłby najodpowiedniejszy.
Ta głupia pustka ZNOWU.
Jest ciężko.
Nie jest dobrze.
MAM JUŻ DOŚĆ - NIE WYTRZYMUJE.
Zastanawia mnie reakcja najbliższych, znajomych itd.


Miśku nie zdziw się jak dostaniesz wiadomość o treści "It's over"
Tylko Ty mnie tu trzymasz ale w końcu odejdę ale będę czuwała nad Tb i Twoim szczęściem - przecież przyjacielem jest się zawsze pomimo wszystko!
 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
W rozmowie z Miśkiem przedstawiłam mu szczegółowo to co mi się śniło po czym usłyszałam
-Jaja sb robisz?
-Niee niby dlaczego?
-Bo jakiś czas temu moja ciocia w tym samym miejscu i w taki sam sposób miała wypadek.
Aż mi ciary przeszły po ciele. Dziwne uczucie, dziwna sytuacja O.o
Do tej pory mam dziwne uczucie..
 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
TAK RACJA.
Kocham.
Nie chce go do niczego zmuszać.
On już wie.
I nic z tym nie robi.
Mówi, że jestem ważna.
Mówi dużo.
Tak szczerze.


przy nim? bezpiecznie
bez niego? nic nie ma sensu!

Samej ciężko razem łatwiej.
Chaotycznie.
ale tak jest w mojej głowie.

Tak bardzo nijak.
 

 
Kontakt z moim kochanym Miskiem ulega poprawie!
Relacja z M?
Dziwna mega dziwna.
Chciałabym zapomnieć!
ogólnie nie najgorzej.
Chyba chociaż sama nw.


Takie BOBO!
 

 
Tak chujowo było!
Ale dzisiaj nadrobimy.
Czekamy na Romełaa!
I lecimy w teren

#TAK#FAJNIE#ROMANTYCZNIE#SŁODKOO#TAK#BARDZO#KOCHANA!

#KOCHAM#MIMO#WSZYSTKO#NIECH#I#ON#POKOCHA!
 

 
Wesele na które nie chce mi się iść ale muszę!
Bo kto?
Bo mama!

Denerwuje mnie.
Od rana rozdrażniona #okresjużbył -.- więc to nie to.

Z dala od ludzi!
hymm zaraz jadę sb do stolicy!
Ogarnięta ja "będę zajebiście sie bawiła"
Tsaaa ciekawe


Moja A. pilnuje mojego rodzeństwa bo jest kochana <3
Moja D. wczoraj prostowała mi włosy i była wyluzowana jak nigdy gadałyśmy o wszystkim obawiam się o nią Głupiutka ona ale i tak ją kocham.

Mój M. znaczy nie mój ale M.hymm o nim bym mogla pisac i pisac ale to moze innym razem dzisiaj mi sie nie chce xD



NIE MAM CO WSTAWIĆ TO WSTAWIAM CUDOWNEGO NEYMARA <3 w ostatnim meczu pokazał klase!
 

 
Propozycja wspólnie spędzonych kilku dni z...
BRZMI KUSZĄCO!

Hymm tylko teraz jak zabrać się do zapytania mamy?
I skąd ogarnąć kasę?

Wszystko naraz...
Trochę kasy jest ale potrzebne jest więcej no.
pracy w okolicy brak -.-'

I to mnie najbardziej boli.
 

 

Tak to to.

Nie dopuszczam do siebie żadnego chłopaka nikogo.
Czekam. Czekam aż on wreszcie zrozumie.
Delikatnie pojął

"ŻADNA NAPRAWDĘ MNIE NIE KOCHAŁA TY JESTEŚ PIERWSZA I DOPIERO TERAZ TO WIDZĘ"

Jeśli on to zauważył (z czego ja mu nie powiedziałam ani razy, że go kocham) to serio musi być coś na rzeczy.
Mógłby się określić wreszcie.

Bo jest ciężko.
Samej. Bo przy nim jest idealnie. Ciepło, bliskość, bezpieczeństwo to jest to co czuję!
NIECH TA CHWILA WIECZNIE TRWA <3
 

 
Wczoraj zadzwonił, że zaraz bd u mnie byłam w szoku bo od 2 dni się nie odzywał ani słowem.
Ale to nie o tym miało być.

Więc wyszłam.
Opowiedział mi historię z dnia poprzedniego.
Hahaha!
Ktoś wysłał jego "dziewczynie" zdjecie jak rozmawiam z nim i z jego kolegą. (w sumie na dobra sprawe jestem ciekawa kto był na tyle przychylny żeby ona dowiedziała się o tym) i od tego się zaczęło. Powiedział mi, że z nią definitywny koniec. Dziwne bo to ona rozjebała wcześniej to co było między mną a nim. Ja nie musiałam w to ingerować wystarczy, że osoba trzecia za mnie to zrobiła - hahaha!
Zaczął snuć plany na niedzielę to, że pojedziemy do jego chrześniaka to, że trzeba coś wykombinować później, że w domu siedzieć nie będziemy.


JA PIERDZIELE DZIWNIE JEST.
Ciekawe co z tego "wyjdzie"

Tak odpowiadając na pytanie - nie nie chodzę do podstawówki, do gimbazy też nie.
A wkroczenie w pełnoletność zbliża się nieubłaganie.

Tak dziwnie a zarazem fajnie.
W sumie jak to opowiadał mówił z uśmiechem - jego oczy po raz pierwszy się uśmiechały. Chyba w końcu poczuł się w pewien sposób wolny.

Wczoraj pierwszy raz mnie przytulił, nie tak jak zawsze - jakby wreszcie był szczęśliwy, i czuł się w pewien sposób bezpiecznie - TO BYŁO PIĘKNE!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Przez to co mam w głowie, sercu - niesamowicie się męczę.
Nie radzę sobie z niczym.
Nie potrafię.
Wewnętrzne ja próbuje walczyć ale nieskutecznie..
Chce coś z tym zrobić.
Potrzebuję tego.

Koniec roku się zbliża a z nim?

Nauka, nauka, poprawy -.-'
W oczekiwaniu na Duśkę <3 farbo witaj ponownie w końcu!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 

Kocham wciąż kocham.


Co z tego będzie?
Nie mam pojęcia.
Może coś a może tak jak wcześniej nic.
Boli.
Ale sprawia, że żyje.
Przy nim czas jakby stanął w miejscu.
To jest niesamowite.
Czuję się bezpieczna jak przy nikim.
Wiem, że nic mi nie grozi.
I TO JEST PIĘKNE.
tylko jak długo?
I czy on nie sprawi, że znowu będę bała się zaufać?

Hymm okaże się - najwyżej znowu będę płakała, znowu z tego samego powodu.

Jeszcze żyję, jestem, co dalej to się okaże...

TYLE PYTAŃ, brak jakiejkolwiek odpowiedzi!
 

 
Hymm okej nie będę opisywała co się dokładnie działo.

Dużo zmian...
Nie wiem czy pozytywnych - ale zmian.
Z moim przyjacielem normalnie zaczęliśmy rozmawiać nawet do mnie przyjeżdżał :3

SZOK.

ON - bez zmian ten sam. Mamy kontakt wszystko jak gdyby nigdy nic.
Tylko on z nią nadal jest. - kiedy się widzimy rozmawiamy tak jak gdyby jej nie było w jego życiu a jak już wchodzę na jej temat mówi, że to nie ma sensu i zbliża się koniec tej "miłości"

Tylko czy wtedy da szanse NAM?
Nikt tego nie wie.
Ja go słucham próbuję mu pomóc ale robię to tylko dlatego, że mi zależy.

Dużo rozmawiamy o tym co było.
O tym co będzie prawie wgl.
Tylko, że ja nie potrafię zacząć rozmowy na ten temat.
 

 
Hymm tak jest.
Ogólnie w sumie regularnie od soboty dzień w dzień się widziałam dzisiaj nie ale to nie istotne.
Za każdym razem rozmawiamy o tym co jest/ było.
Mówi mi rzeczy które go trapią w końcu jest szczery.

WCZORAJ ZABRAŁ MI TELEFON I WYSŁAŁ SB 2 MOJE ZDJĘCIA - pytanie rodzi się po co...

Kurcze ciężko jest.
Nie mogłoby być tak zawsze?
Słucham go i zwracam uwagę na rzeczy mało ważne - słucham wszystkiego i wychwytuje istotne informacje. Sam stwierdził, że jako jedyna.

Cały czas podkreśla, że jestem wyjątkowa.
" Poprawie się DLA MNIE ZAWSZE BĘDZIESZ NAJPIĘKNIEJSZĄ DZIEWCZYNĄ(PARTNERKĄ BĄDŹ ŻONĄ)" - jak mam to rozumieć?

TAK WIĘC NO ZNOWU MÓZG ROZJE*ANY.
 

 
Tak no dokładnie..
Chciałoby się żeby w końcu było dobrze ale tak nie jest. Kochasz tych co nie powinnaś odrzucasz tych, którym zależy.

Tak jest ale nie możemy zmusić się do czegoś co nas nie uszczęśliwi..
 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
On nie zdaje sobie sprawy, że niczego mi tym nie ułatwia.




Siedzę i ryczę jak dziecko pozdrawiam uśmiechnięte i szczęśliwe buźki.
 

 
Osoba na której mi zależy cholernie w dniu dzisiejszym zakończyła edukację.

W najmniej spodziewanym momencie dostałam wiadomość od niego
"To już jest koniec nie ma już nic jesteśmy wolni możemy iść. Żegnaj" - instynktownie łzy same napłynęły mi do oczu (zresztą przez cały dzień tak jest)


KOCHAM GO I PIERWSZY RAZ CZUJĘ ŻE MI NA KIMŚ ZALEŻY.

Jejejeje! Nienawidzę siebie za to, że pozwoliłam mu odejść. Mogłam coś zrobić - ale byłoby to z przymusu a nie na tym polega miłość.

Muszę sobie wszystko poukładać i zapomnieć - tylko tego chcę.
 

 
Totalny brak chęci, humoru i nastroju.

Może jakby odezwał się ON wszystko by minęło.
Ale ON się nie odezwie bo jak to powiedział "mam wszystkich w DUPIE" -także nie ma na co liczyć.

Ostatnie dni z nim w szkole i co?
I zostają tylko wspomnienia...
Dzisiaj mi wysłał:


Coś co zajebiście go opisuje tylko ON nie zdaje sobie z tego sprawy, że nie będzie tak łatwo.
 

 
Właśnie miało.
Niektórzy byli w niewłaściwym miejscu o niewłaściwej porze i wszystko wyszło na jaw.

Bardziej kocham czy nienawidzę?

Hahahaha! głupi paradoks nienawidzić osobę za to, że się ją kocha.


MAM DOŚĆ.